Feletiony

„Miękki” stan wojenny

„Miękki” stan wojenny
1. Stan wojenny A.D. 1981, kolejną rocznicę wprowadzenia, którego obchodzimy 13 grudnia, to jedna z najgorszych traum mojego pokolenia – rocznik 56.
2. Stan wojenny przyniósł najpierw ofiary – szacuje się, że w wyniku działań aparatu przemocy PRL bezpośrednio, bądź pośrednio, życie straciło ponad 100 osób. Najbardziej poruszyła Polskę i Świat tragedia w kopalni „Wujek w Katowicach”. W czasie pacyfikacji kopalni 16 grudnia 1981 roku z broni palnej zginęło 9 górników. Byli to: Jan Stawisiński, Joachim Gnida, Józef Czekalski, Krzysztof Giza, Ryszard Gzik, Bogusław Kopczak, Andrzej Pełka, Zbigniew Wilk i Zenon Zając. – modlimy się dzisiaj za wszystkie ofiary stanu wojennego.
3. Ale twórcy stanu wojennego nie tylko pozbawili życia i zdrowia tak wielu naszych rodaków, ale także brutalnie pogwałcili, dopiero co odzyskiwaną z trudem w efekcie solidarnościowej rewolucji, a upragnioną zawsze przez Polaków, wolność i suwerenność.
4. Gwałt na tej wolności był tym bardziej brutalny, że czyniony rękoma współrodaków i w imię interesu okupanta i ideologicznego ciemiężcy. Gwałt ten obejmował wszystkie sfery życia, a wyjątkowym symbolem tej powszechności terroru, kontroli i cenzury stali się prowadzący programy telewizyjne w mundurach wojskowych.
5. Całe szczęście ostatecznie realizatorom stanu wojennego nie udało się uchronić komunizmu i od 1989 roku rozpoczął się proces odzyskiwania tego, co tak intensywnie zasmakował naród w ciągu ponad roku po sierpniu 1980, czyli należnej wolnym wolności.
6. Ale wolność jak mówił nam JP II nie jest dana tym bardziej raz na zawsze, a jest raczej zadana. Niestety bardzo szybko po 89 roku mogliśmy się się o tym przekonać.
7. Wolności naszej zagrażają bowiem nie tylko siły otwarcie jej wrogie – zewnętrzni agresorzy i wewnętrzni zdrajcy – ale także my sami, zwłaszcza gdy tracimy czujność i odwagę, i pozwalamy mniejszym lub większym watażkom – teraz z demokratycznym mandatem – na realizowanie na niwie publicznej własnych nędznych etycznie interesików, na uprawianie tam propagandy i pustej samoreklamy, gdy zwalniamy poprzez bierność z odpowiedzialności za dobro wspólnego tych, którym ją powierzono i za co otrzymują wysokie apanaże z kasy podatnika.
8. Warto jeszcze dodać, że tzw. demokratyczny mandat nie chroni od zła. Najbardziej jaskrawym tego przykładem jest niemiecka Rzesza – Hitler i jego zbrodnicza kasta zostali wybrani, w jak najbardziej demokratyczny sposób. Od gwałtu na wolności chroni stałe czuwanie obywateli nad tym skarbem społeczeństw, jakim jest wolność. A ona zupełnie nie jest z istoty demokratyczna, ona nie oznacza bynajmniej racji większości.
9. Bo wolność – jak to ujął jeden ze współczesnych myślicieli – nie istnieje po to, by potwierdzać większość, tylko po to, by chronić mniejszość. W zakresie wolności słowa najpiękniej ujęła to Evelyn Beatrice Hall, „Nie zgadzam się z tym, co mówisz, ale do śmierci będę bronić Twojego prawa do mówienia tego.” I to jest fundament, którego nie wolno nam oddać, niezależnie od emocji, sympatii czy niechęci.
10. Niestety dzisiaj często z wielkiej głupoty, pozwalamy różnego rodzaju lokalnym fircykom na zupełne lekceważenie spraw i praw mniejszości w imię „otrzymywania wielu lajków” – co ma oznaczać, że „większość” jest ze mną, czyli rzekomo: racja u mnie.
11. Powtórzmy – Wolność nie istnieje jednak po to, by potwierdzać większość, tylko po to, by chronić mniejszość. Jeśli tak nie jest, to w wielu miejscach – także w tych naszych gminach – tkwimy w sytuacji „miękkiego” stanu wojennego, czyli gwałcenia wolności, którego „oślepli” obywatelsko już nawet nie dostrzegają.
ms

Udostępnij: