Feletiony

Gdy zanika żar serca

1. W pewnym minionym już czasie  było takie potoczne ale popularne  zwłaszcza wśród młodzieży powiedzenie- „Wyjdź z siebie i stań obok” ..Chodziło w tym wypadku nie tylko o żart ale  o to aby  nie reagować „sobą” impulsywnie czyli „na gorąco” dokonać refleksji, „stanąć obok” czyli spojrzeć na sprawę (y) z dystansu.
2. Współcześni uwikłani w bieżączkę życia coraz rzadziej  pozwalają sobie na taki dystans, takie spojrzenie z boku. Brak tego  duchowego – nie tylko fizycznego – oddechu skutkuje pogubieniem sie wielu, utratą wewnętrznej radości i poczucia sensu.
3 Dlatego tak ważne jest aby nie zatracić sie zupełnie w codziennym aktywiźmie i poświęcić jednak nieco czasu i uwagi mistrzom duchowości.  A mają oni wiele ciekawych rzeczy doi zaoferowania także współczesnemu człowiekowi.
4 W dzisiejszy felietonie zatem odejdę od analizowania „aktualności” i poświecę go mało znanemu pojęciu  Acedia, które określa jednakże bardzo znane stany duchowe .Opieram sie na tekstach, do  których  w tym temacie dotarłem.
5. Acedia w języku polskim była oddawana różnie, jako: zniechęcenie, beznadziejność, zgorzkniałość, oziębłość, anemia duchowa, melancholiczność czy po prostu lenistwo. Z tym ostatnim mylono ją nader często.
6. Acedie mylono z lenistwem  dlatego,  że  acedia to stan, gdy dobro duchowe, które do tej pory było dla nas atrakcyjne, nagle przestaje pociągać. Pojawia się trudny do zdefiniowania smutek. W stanie acedii człowiek traci motywację do duchowej walki o Niebo, a także miłość do ludzi i, w końcu, do samego siebie. Stan ten w literaturze określano mianem melancholii, nudy, spleenu.
7. O ile więc zniechęcenie ma kłopot z celem, to lenistwo ze środkami, które do niego prowadzą. Pomimo tych różnic, jak wspomniano przed chwilą, obie wady są wymieniane zamiennie. Wynika to z faktu, iż zachodzą między nimi wielorakie zależności i w praktyce trudno je rozdzielić.

8. Zazwyczaj w początkowych objawach zniechęcenia dusza poszukuje „niewinnych” przyjemności umysłu. Pojawia się niezdrowa ciekawość (curiositas, jako przeciwieństwo studiositas – naukowego, pilnego poszukiwania prawdy), która współcześnie przejawia się karmieniem umysłu newsami: nałogowym słuchaniem i oglądaniem wiadomości oraz przeglądaniem serwisów internetowych.

9  Jednym z przejawów acedii jest stan zwany „horror loci” („zgroza miejsca”). Curiositas połączona z niepokojem przenosi się niejako na zewnątrz. Owładniętego tym stanem cechuje swoista „nadpobudliwość ruchowa”. Nie wytrzymuje długo w jednym miejscu. Coś go wciąż gna do przodu, jakby pędził za prywatnym „rajem utraconym”:

10. .Konsekwencją tego  zniechęcenia jest także szukanie winnego. Ktoś musi odpowiedzieć za to, co się stało. Dlatego omawianej wadzie towarzyszą złośliwości w stosunku do osób z bliskiego otoczenia, obarczanych winą za wszechogarniający brak sensu.
11. Smutek ogarniający duszę staje się nie do zniesienia. Przychodzi pokusa zmysłowości –cóż się nie robi dla oszukania smutku? W zmysłowych radościach szuka namiastek szczęścia (a może raczej zapomnienia). Stąd obżarstwo, pogoń za pieniędzmi, alkoholizm, niepohamowany seksualizm, narkomania itp.
12. Znamienne jest  ewoluowanie stopnia Acedii w związku z porą dnia. Acedia nasilała się około południa wraz z towarzyszącymi jej smutkiem, nudą i melancholią. Święty Tomasz zauważył, że w południe, poszczący od rana mnisi przechodzą pierwszy kryzys, który rzutuje na ich życie duchowe. Niewątpliwie może to być jedno z wyjaśnień fenomenu acedii, ale z całą pewnością ma ona jeszcze inne przyczyny.
13. Jaka rada na to ? Jak twierdzą znawcy tematu pedagogia wychodzenia z zaklętego kręgu bezsensu musi oprzeć się na zwróceniu do Boga. W swej istocie jest to proste i jedyne wyjście, choć i tak dla wielu – niestety – zbyt trudne.
Marek Słomski
Udostępnij: