FeletionyWiersze

Daj spocząć w Stajence Twej Lichej

Daj spocząć w Stajence Twej Lichej
x
Obietnicą wciąż tląca choć Raj
Pozostał z pradziejów wspomnieniem
Nie zgasła gdy Jeden gdzie byli Dwaj
Za złem podążał złym cieniem.
x
Westchnieniem cucona wiekami.
Na czarną godzinę skrywana
Śpiewana słów psalmów nutkami
Poplonem po plonie zbierana.
x
Nucona w kołysce dziecięciu
Pacierzem klepana dla Ciebie
Ta wieść o niezwykłym poczęciu
I Bogu zrodzonym nie w Niebie.
x
To ona nadzieją zakwita
Niezłomna bo pomna na Słowo
A Słowo o Imię Cię pyta
Przygarnia bez słowa na nowo
x
Odmienia już nędzy oblicze
Uładza wsze myśli robacze
I właśnie się teraz zachwycę
I właśnie tu z żalem zapłaczę
x
….
A duch mój przed Panem już klęczy
I serce też pękło wyznaniem
A smutek już smutkiem nie dręczy
Przed żłobem trwa czasów spotkanie
x
 
W tych chórach co wtedy śpiewały
Mój Anioł był też osobisty
Opowie- gdy spytam nieśmiały-
Jak rodził się Jezus przeczysty
x
….
I Józef jak z Marią czekali
Spełniając życzenie wybrania
Pasterze jak Pana witali
Jak króle hołd dali z oddania
x
….
Opowieść Anioła zapiszę
Zawołam w mej wierze tak lichej
Choć grzechów już swoich nie zliczę
Daj spocząć w Stajence Twej Cichej.
Marek Słomski 
Udostępnij: