Protest w Krąpielu: Mercosur zniszczy nie tylko nasze ale i europejskie rolnictwo
Dzisiaj, tj. 30 grudnia, w kilkuset miejscach w całej Polsce, rolnicy przeprowadzili kolejny protest. Wyrazili oni swój sprzeciw wobec planów zawarcia umowy handlowej między UE a Mercosurem. Akcja protestacyjna miała swoją lokalną odsłonę w Krąpielu.
Akcja została zorganizowana przez Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników. Organizatorzy pragną podkreślić skalę zagrożenia, które pojawia się w związku z planami zawarcia umowy Mercosur – czyli południowoamerykańskim rynkiem produkcji żywnościowej. Zdaniem rolników, zalew taniej żywności z Ameryki Południowej, produkowanej bez konieczności stosowania unijnych norm, może doprowadzić do upadku polskie rolnictwo, które nie wytrzyma konkurencji.
W rozmowie z naszą redakcją Edward Kosmal, lider rolniczej Solidarności, mówi: „Obawiamy się, że po podpisaniu umowy między UE a Mercosurem, zniknie nie tylko polskie, ale również europejskie rolnictwo, gdyż nie będziemy mogli konkurować – zaznacza E. Kosmal – W trakcie protestów, domagamy się też rekompensat, ponieważ ponieśliśmy ogromne straty, praktycznie każda branża rolnicza jest pod kreską. Dzisiaj ceny mleka spadają o 40%, nie mówiąc o warzywach. Również zboże będzie tańsze o 40% od cen ubiegłorocznych. Nie widzimy konkretnych działań rządu, są tylko działania pozorowane – dodaje E. Kosmal – Rolnicy doskonale wiedzą, że mamy do czynienia z funkcjonowaniem potężnych korporacji, które rozpanoszyły się w Polsce i Europie i to one dyktują swoje warunki, gdyż przejęły przetwórstwo i cały handel. UE, do której wstępowaliśmy w 2004 roku, miała doprowadzić do dobrobytu wszystkich mieszkańców, a okazuje się, że reprezentuje nie ludność, tylko hegemonię Niemiec. Dziwimy się, że UE tak szeroko otwiera handlowe granice nie tylko z Ukrainą, krajami Mercosuru, ale również z USA. Wiemy dla przykładu, że sprowadzono ok. 40 tys. ton masła z Ameryki, co faktycznie rozregulowało cały rynek – podkreśla działacz rolniczej Solidarności – Społeczeństwo dzisiaj jeszcze tego nie doświadcza, ale żywność z Ukrainy czy z krajów Mercosuru jest obciążona potężnymi dawkami środków chemicznych i substancji czynnych, które nie są w Polsce i Europie stosowane. Chichot historii polega również na tym, że substancje, które są zabronione do stosowania w Unii Europejskiej, produkują niemieckie koncerny, które rozsyłają je następnie na cały świat – mówi E. Kosmal – Z kolei Mercosur, według naszych informacji, stosuje 100 substancji czynnych, które są zabronione… i one właśnie znajdują się w żywności: hormony, antybiotyki. Protesty, które trwają od dłuższego czasu, skierowane są przeciw bierności koalicji rządzącej – stwierdza E. Kosmal.
Piotr Słomski





