Radna Zofia Ławrynowicz (wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej) podniosła na sesji sprawę używania herbu miasta na profilu Nowej Nadziei-Stargard
AktualnościPolityka

Radna KO kontra partia Mentzena- poszło o herb

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej spore emocje wywołała sprawa używania przez oficjalny profil Nowej Nadziei-Stargard herbu miasta.

W tej sprawie głos zabrała radna KO Zofia Ławrynowicz, wiceprzewodnicząca RM: „Zgłaszałyśmy z Panią przewodniczącą sytuację bezprawnego używania symbolu miasta przez organizację o charakterze partyjnym. Chcielibyśmy zapytać, co zostało w tej sprawie poczynione, ponieważ na oficjalnym profilu ugrupowania partyjnego, które na ten moment jest zdelegalizowane, w dalszym ciągu jest wykorzystywany herb naszego miasta, który jest chroniony i może być wykorzystywany zgodnie ze statutem miasta, i z tym, jaką uchwałę może podjąć (w tej sprawie) Rada Miejska – mówiła Zofia Ławrynowicz.

W tym momencie głos zabrała Pani mecenas z obsługi prawnej Urzędu Miasta – Do siedziby partii na ulicę Piękną w Warszawie zostało wysłane wezwanie do zaprzestania dokonywania naruszeń poprzez umieszczenie herbu miasta bez zezwolenia na stronie partii z oddziałem w Stargardzie. Jednocześnie skan tego wezwania został przesłany na adres mailowy podany na stronie internetowej widniejący jako adres mailowy przewodniczącego oddziału. Tak więc wezwanie zostało wysłane do partii – powiedziała pani mecenas.

Po tym radna Zofia Ławrynowicz dodała – Jest to profil oficjalny. Myślę, że na bezprawne używanie herbu powinna być natychmiastowa reakcja. I bardzo dziękuję za tę reakcję, ponieważ inne instytucje i organizacje zwracają się do nas z prośbą o to, żeby Rada Miejska wyraziła zgodę (na użycie herbu, dop. red.) – zaznaczyła radna.

Nowa Nadzieja-Stargard odnosi się do sprawy

Na oficjalnym profilu stargardzkiego oddziału ugrupowania Nowa Nadzieja pojawił się następujący komentarz w tej sprawie, informujący, że herb miasta został: „ustawiony jako profilowa grafika na naszej stronie 13 marca 2023 roku, czyli przeszło 2,5 roku temu. Czemu od razu radni nie podnosili larum w tej sprawie? – pyta Nowa Nadzieja-Stargard – Chyba znamy odpowiedź: wówczas nasz profil liczył ledwie 300 obserwujących. Dziś jest to już niemal 900 osób (3x więcej), natomiast fizycznie z 3 założycieli oddziału powiększyliśmy się do kilkunastu aktywnych osób. Jest to już słyszalny głos w Stargardzie, który w niedalekiej przyszłości może zmienić oblicze miasta.” – zapowiada na swoim profilu Nowa Nadzieja.

Następnie, odnosząc się do wypowiedzi radnej Z. Ławrynowicz, ugrupowanie wyjaśnia różnicę między delegalizacją a wykreśleniem: „Są to dwa różne pojęcia prawne, które mają odmienne przyczyny i skutki – tłumaczy Nowa Nadzieja-Stargard – Wykreślenie z rejestru partii jest czynnością administracyjno-sądową, a nie karą za poglądy czy działalność. Możliwe jest ponowne zarejestrowanie partii o podobnej nazwie i programie. Zaś delegalizacja może nastąpić wyłącznie wtedy, gdy partia działa w sposób sprzeczny z Konstytucją RP, a orzeka o tym Trybunał Konstytucyjny – zaznacza Nowa Nadzieja-Stargard – Partia jest wówczas zakazana, jej działalność nie może być kontynuowana, a odtworzenie jej w tej samej formie jest niedopuszczalne. Warto także nadmienić, że decyzja sądu okręgowego z 21 listopada 2025 roku o wykreśleniu Nowej Nadziei z rejestru partii jest nieprawomocna, a odwołanie od niej jest już w toku.” – podkreśla na swoim profilu stargardzka Nowa Nadzieja.

Sprawa użycia herbu przez stargardzką Nową Nadzieję, która podniosła temperaturę ostatnich obrad Rady Miejskiej, jest jak widać, rozwojowa. Powrócimy na naszym portalu do tej sprawy, gdy tylko pojawią się nowe informacje.

Piotr Słomski

Udostępnij: